Sprawdź, który zespół kupuje wyświetlenia na YouTube!

Wired.com
Biznes na kupowanie wyświetleń w serwisie YouTube kwitnie pełną parą od kilku lat, niszcząc tym samym rynek i autentyczność wykonawców, szczególnie muzyki disco polo. Ci bowiem kupują na potęgę, gdyż dożyliśmy czasów, gdy to właśnie wyświetlenia teledysków i piosenek są wyznacznikiem popularności i otwierają drzwi do medialnego oraz koncertowego sukcesu.

Z Justyną Banasik, właścicielką jednego z najpopularniejszych kanałów muzycznych w Polsce, debatowałem na ten temat wiele razy. Zawsze dochodziliśmy do przekonania, że kupujący wyświetlenia mogą czuć się bezkarni. Wszyscy też bowiem oficjalnie przyznają, że nie mają z tym procederem nic wspólnego.

- Paweł uwierz mi na słowo, nie kupiłem ani jednego wyświetlenia - powiedział mi podczas jednej z długich rozmów bardzo znany wokalista. - Wszystkie nasze odsłony są autentyczne - wielokrotnie powtarzał białostocki gwiazdor disco polo.

Celowo nie podaję nazwisk, gdyż nie chcę nic sugerować, ale jest sposób na to, by sprawdzić wiarygodność ich słów. Jak? O to, co powiedziała mi na ten temat kobieta, która o YouTubie wie niemal wszystko.

Wnioski nasuwają się same...

Na Allegro aż roi się od ofert sprzedaży wyświetleń na YouTube. Oferty sprzedaży to nie tylko wyświetlenia, to pakiety – wyświetlenia plus lajki i komentarze! YouTuber staje, więc przed dylematem - kupować czy nie kupować. Oto jest pytanie. Kupić można łatwo, mało który kupujący wie, że łatwo go też rozszyfrować.

Debiutujący zespół w trzy dni osiąga 100 000 wyświetleń. Może się tak zdarzyć, ale pod jednym warunkiem - piosenka jest naprawdę dobra. Co może jednak być oznaką ze wyświetlenia są kupione?

1. Komentarze.
Większość ich składa się z dwóch, trzech słów. „Super utwór” „Będzie hit!”, „fajny kawałek” – Na tym nie koniec... Wystarczy kliknąć w osoby, które ów komentarz zamieściły. Przeważnie są to konta puste - nie posiadają na kanale żadnych treści, nie upubliczniają nawet tego które filmy lubią czy komentują. Niektóre natomiast posiadają płatną subskrypcje i klikając na ich konto pojawia nam się informacja którzy użytkownicy korzystali z ich usług.

Brak negatywnych komentarzy lub takich z konstruktywną krytyka. Płatne komentarze są proste i bez wgłębiania się w tematykę filmu. Ma być szybko i pozytywnie.

2. Stosunek liczby łapek do wyświetleń.
1000 łapek to przeważnie 500.000 – 800.000 realnych wyświetleń. Duże odstępstwa od tej sumy są niezwykle rzadkie.

Kupione łapki pojawiają się bardzo szybko… Przeważnie gdy film ma ok 30 000 zdobywa wspomniany tysiąc. Nie muszę wspominać, że są to kciuki w górę. Łatwo dojść do wniosku, że jeśli tak lubiany film osiągnie 100 000 wyświetleń, łapek powinno być 3 tysiące. Tak się nie dzieje – zostaje na poziomie 1600, co jasno wskazuje na fakt, że kupionych było 1500 lajków a wszystko ponad to, to realne oceny.

3. Liczba wyświetleń.
Dany film szybko osiąga kupioną liczbę wyświetleń. Dajmy na to, delikwent kupił 100 000, osiągnie tę sumę w 3 dni. Co dzieje się dalej? Film, który jest tak popularny będzie się tylko rozkręcał. Nie jest możliwe osiągnąć 100 000 w 3 dni aby potem oglądalność drastycznie spadła. Jest to możliwe tylko w przypadku gdy link do filmu zostanie zamieszczony w bardzo popularnych serwisach internetowych typu Joe monster, Wykop, Onet itp. – ale jak wiemy te serwisy nie linkują klipów disco polo. Nie dajmy sobie wmówić, że coś idzie tak super bo napisał o nich portal disco polo.

Możliwe, że idzie super bo klip dostał tzw. virala – czyli linkuje go co 2 osoba na Facebooku. W takich przypadkach klip po osiągnięciu wspomnianych 100 000 wyświetleń w czasie 3 dni po tygodniu powinien mieć około 200 000 i systematycznie w podobnym tempie osiągnąć milion wyświetleń. Tak jednak się nie dzieje z klipami do których właściciele kupili wyświetlenia.
W tydzień dobijają do danej sumy którą wykupili a potem oglądalność drastycznie spada. Przy rzeczywistych wyświetleniach oglądalność po 1 tygodniu spada o kilkanaście, albo wzrasta o kilkadziesiąt procent. Nigdy się nie zatrzymuje.

Kupowanie wyświetleń nie ogranicza się do kupowania sobie wyświetleń. Można kupić je do każdego filmu w sieci, nieważne czyjego konta dotyczy. Autor kanału jednak może łatwo i szybko zorientować się ze ktoś zrobił mu taką „niespodziankę”. Normalne wyświetlenia przypominają sinusoidę – w dzień są większe, uzyskują największe wyniki między godz 18 – 21, a spadają w nocy. Wyświetlenia kupione przeważnie są równe niezależnie od pory dnia. YouTube krzyczy szybko „ten film uzyskał gwałtowny przyrost wyświetleń w dniach…”. Wystarczy rzucić okiem jak układały się wyświetlenia aby wszystko było jasne.

Wiele zespołów przyznało się po takiej interwencji, że wyświetlenia kupili bo „chciałem zobaczyć tylko jak to wygląda”, „no bo ten zespół idzie tak dobrze, my też powinniśmy”, „ok, już nie będę…” Po takim czymś przeważnie jednak my kończymy współpracę z zespołem. W pamięci pozostają jednak konta, z których pojawiały się komentarze i zawsze uśmiecham się gdy widzę tych samych autorów pod innymi filmikami w sieci.
Trwa ładowanie komentarzy...