O autorze
Dziennikarz muzyczny specjalizujący się w polskiej muzyce rozrywkowej. W branży od 17 roku życia. Autor setek artykułów oraz wywiadów z gwiazdami tego nurtu muzycznego. Autor "Encyklopedii disco polo". Wielokrotnie cytowany przez mainstreamowe media (min. Onet.pl, Gazeta Wyborcza, TVN, Super Express).

Niecik wygrał Agenta!

http://agent.tvn.pl/
Choć do tej pory wyemitowano dopiero trzy odcinki drugiej polskiej edycji programu "Agent - Gwiazdy", to już w tej chwili z czystym sumieniem mogę zdradzić, kto go wygrał. Tą osobą jest nie kto inny jak discopolowy rodzynek, Tomek Niecik!

Niestety już na samym wstępie zmartwię osoby, które sądzą, że wyjawiłem tak pilnie strzeżoną przez wszystkich tajemnicę. Nie wiem bowiem, kto w kolejnym odcinku podzieli los Michała Będźmirowskiego, Agnieszki Rylik i Juli. Nie wiem tym samym, kto jest Agentem ani kto w ostatnim odcinku okaże się zwycięzcą. Wiem natomiast, że bez względu na to jak dalej potoczą się losy Niecika, jest on największym wygranym "Agenta".

Producenci przy dobieraniu obsady do tego typu show, kierują się wieloma kryteriami. Najważniejsze, by w ostatecznym rozrachunku na liście uczestników znaleźli się ludzie z różnych światów, w każdym znaczeniu tego słowa. Grupa ma składać się z indywidualności o odmiennych charakterach. To docelowo ma prowadzić do ciekawych dla oka widza sytuacji. Najczęściej rzecz jasna prowadzi do konfliktów, a konflikty to rosnąca oglądalność.



Niecik przychodził do programu jako gwiazda disco polo, człowiek, który przed laty stworzył hit w postaci utworu "Cztery osiemnastki". Dla zdecydowanej większości odbiorców niezwiązanych emocjonalnie z muzyką wykonywaną przez Tomka, był on nie tyle wokalistą, co błaznem, którego robił z siebie w telewizji, min. w programie Kuby Wojewódzkiego. Był człowiekiem, którego albo się kocha albo nienawidzi. Hejt z jakim się spotykał, wypływał co gorsza również z jego rodzimego, discopolowego środowiska.


Wszystko sprowadza się do tego, że Tomek idealnie wręcz pasował do programu typu "Agent". Po trzech odcinkach producenci z czystym sumieniem mogą stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie "Gratuluję". Niecik jest bowiem jedną z najbarwniejszych postaci i zgodnie z planem budzi skrajne emocje. Co ciekawe jednak, negatywne wśród uczestników, pozytywne u widzów.

Na tle pozostałych gwiazd, prosty chłopak z Podlasia - jak sam o sobie mówi - wyróżnia się nie tylko oryginalnym poczuciem humoru, bijącą pozytywną energią ale przede wszystkim szczerością i naturalnością. To chyba tak naprawdę urzekło widzów, a doprowadziło do tego, że Tomek przez grupę akceptowany nie jest. W jego zachowaniu nie ma bowiem krzty wyrachowania, cwaniactwa czy fałszu, co tak bardzo bije od pozostałych...

Niecik tym samym całkowicie zerwał z krążącą o nim opinią. Opinią niezwykle krzywdzącą. Znając go prywatnie, wielokrotnie powtarzałem, że ten człowiek jest kimś więcej niż tylko wesołkiem jakiego większość zna z telewizji.

Na długo przed emisją programu przekonali się o tym moi znajomi, których zabrałem na koncert Tomka. Po koncercie, na życzenie samego Niecika zaprosiłem ich do garderoby, gdzie przez praktycznie godzinę rozmawiali z nim jak ze starym, dobrym znajomym. Dawno nie czułem tak ogromnej satysfakcji, gdy w drodze do domu wszyscy powtarzali "Myślałem, że jest inny, a to zaje*isty gość!". I to zdanie podzielają widzowie "Agenta".

"Wymowny był tekst jednej z uczestniczek, która powiedziała kpiącym tonem "wymyślił sobie piosenkę i zarobił miliony". To ich boli. Wolę patrzeć na Niecika (nie mylić z słuchaniem jego piosenek) niż na tych pseudo gwiazdorów. Ciekawe na jakiej podstawie uważają się za lepszych od niego. Tacy mądrzy, obyci inteligentni, a nie mają ani trochę klasy żeby nie okazywać swojej wydumanej wyższości", "Szczerze mówiąc to myślałam, że on będzie jednym z nie lubianych przeze mnie osób, a jest zupełnie inaczej. Jest całkiem spoko gość " - to tylko dwa z setek komentarzy mówiących o tym jak Tomek zyskał w oczach ludzi, którzy do tej pory nie darzyli go sympatią.

W taki oto sposób, po trzech odcinkach programu doczekaliśmy się pierwszego zwycięzcy. Tej wygranej nie zastąpią żadne pieniądze, które można zgarnąć w finale "Agenta". Bo za żadne pieniądze szacunku kupić się nie da.
Trwa ładowanie komentarzy...