O autorze
Dziennikarz muzyczny specjalizujący się w polskiej muzyce rozrywkowej. W branży od 17 roku życia. Autor setek artykułów oraz wywiadów z gwiazdami tego nurtu muzycznego. Autor "Encyklopedii disco polo". Wielokrotnie cytowany przez mainstreamowe media (min. Onet.pl, Gazeta Wyborcza, TVN, Super Express).

Geniusz branży disco polo

Marcin Miller
Marcin Miller CKM.pl
Król disco polo jest tylko jeden i nie jest nim wcale Zenek Martyniuk, który od kilku lat przeżywa swoje pięć minut. Królem, anim tym bardziej cesarzem disco polo nie jest Sławomir Świerzyński z zespołu Bayer Full, który całej Polsce wcisnął kit o sukcesie swojej grupy w Chinach. Królem disco polo jest człowiek, który na samym szczycie popularności jest od 25 lat, czyli prawie tyle ile istnieje sam gatunek. Marcin Miller, bo o nim mowa, jak mało kto przyczynił się do rozwoju a także wzrostu popularności disco polo. Człowiek, którego twarz i głos znają wszyscy Polacy, dziś obchodzi swoje 48 urodziny i wydaje się, że już dawno nie był w tak doskonałej formie i to nie tylko muzycznej.

To, że Marcin od samego początku wiedział jak zabrać się do tej muzyki było widać od pierwszych publicznych występów grupy. Zespół się wyróżniał, miał "to coś", co sprawiało, że systematycznie stawał się coraz bardziej popularny i rozpoznawalny w kręgach lokalnych. Miller wielokrotnie w wywiadach powtarzał, że zakładając zespół nigdy nie myślał nawet o tym żeby nagrać własny materiał, zrealizować teledysk czy nawet wystąpić w telewizji. Rosnąca popularność zespołu Boys doprowadziła jednak do tego, że to o czym lider i wokalista grupy nawet nie marzył, przyszło wkrótce samo. Upór i talent doprowadziły Marcina i spółkę do wydania pierwszego albumu "Dziewczyna z marzeń", który przyniósł pierwszy mega hit pt. "Wolność". Dziś znają go przecież wszyscy, od młodego do starego!



Tak zaczęła się tworzyć legenda Marcina Millera i zespołu Boys, który ze swoim charakterystycznym wokalem w dość krótkim czasie wyrósł na jedną z największych gwiazd tego gatunku. "Chłopcy" kropkę nad "" postawili numerem "Jesteś szalona", który wybrany został Hitem Wszech czasów Disco Polo. Całkowicie zasłużenie. Nie było jednak hitu, gdyby nie genialny zmysł Millera. Utwór światło dzienne ujrzał w roku 1992, a jego twórcą i pierwotnym wykonawcą był Janusz Konopla z zespołu Mirage. Piosenka przeszła jednak zupełnie bez echa aż do roku 1997. Miller od dawna miał pomysł na ten numer i gdy przedstawił go Polsce, ta oszalała na punkcie "Szalonej".



Rok ten w kartach historii muzyki disco polo a w zasadzie i nie tylko, zapisał się również z innego względu. Wtedy też powstał w Polsce pierwszy, prawdziwy boysband! Tak, mowa tu oczywiście o zespole Boys, który odłożył instrumenty (keyboard) na bok i zaczął tworzyć na scenie prawdziwe taneczne show. W ślad za poszły zespoły konkurencyjne. Pomysł to i zasługa rzecz jasna Marcina Millera, który spełniając kolejne marzenie totalnie zrewolucjonizował muzykę disco polo. Sam tym zaczął się na scenie ruszać i do tej pory wychodzi mu to naprawdę dobrze.




Tak jak poszukiwanie młodych talentów. Dziś, przeżywając swoją drugą młodość zajmuje się nie tylko występami na scenie. Prowadzona przez niego agencja artystyczna Diamond Music ma swoich. W ich produkcjach ciężko doszukać się słabych punktów, a w oczy i uszy rzuca się artystyczna dojrzałość, na co szczególną uwagę musi kłaść sam Marcin Miller, który z takim samym sercem musiał podejść do swojej najnowszej płyty. Tak dobrego materiału Boys nie słyszałem już od wielu, wielu lat... Marcinie, w dniu Twoich urodzin, życzę Cię tylko tak dobrych piosenek!
Trwa ładowanie komentarzy...